25Sie/16
tabletki na cellulit

Tabletki na cellulit

O Cellasene już pisałam – to tabletki na cellulit o sporej choć dyskusyjnej skuteczności, jednak nie są one jedynymi tabletkami dostępnymi na rynku. Do wyboru mamy całkiem sporo suplementów reklamowanych jako tabletki na cellulit.

Oto one (starałam się zachować kolejność alfabetyczną):

Active-Life Anti Age

Tabletki kosztują około dwudziestu kilku złotych (w zależności od apteki), w porównaniu z Cellasene są więc wyjątkowo tanie. Ich zaletą jest to, że skutecznie neutralizują wolne rodniki, co jak pisałam w jednym z poprzednich postów jest jedną z głównych przyczyn osłabienia kondycji naszej skóry i powstawania cellulitu. Tabletki na cellulit Active-Life Anti Age działają też ujędrniająco i uelastyczniająco, oraz (co chyba najważniejsze) wspomagają redukcję tkanki tłuszczowej poprzez przyspieszenie procesów spalania tłuszczu i przyspieszenie wymiany komórkowej tj. krążenia krwi i obiegu limfy. Ułatwiają też pozbycie się wody zatrzymywanej w tkankach podskórnych.

Cellulit Program

Tabletki nieco droższe – kosztują od 50 do 60 PLN w zależności od apteki. Wśród składników znajdziemy: algi morskie, kwas hialuronowy, bambus, pokrzywę i zieloną herbatę oraz guaranę. Algi morskie są bardzo cennym źródeł protein, minerałów i witamin. Regenerują skórę i odżywiają ją. Kwas hialuronowy pobudza proces syntezy kolagenu i dba o nawilżenie skóry. Bambus wzmacnia jej elastyczność dzięki zawartości krzemu, natomiast pokrzywa i herbata są potężnym źródłem antyoksydantów. Guarana ma właściwości pobudzające mikrokrążenie, procesy wymiany limfatycznej i… przemianę materii a więc również spalanie tkanki tłuszczowej.

Clarinol CLA 1000

To tabletki na cellulit w bardzo podobnej do Cellulit Program cenie. Ich głównym zadaniem jest przyspieszenie spalania tłuszczu (warto stosować je w połączeniu z ćwiczeniami). Dodatkowo wzmacniają jędrność i elastyczność skóry. Tabletki te zawierają najwyższe dopuszczalne stężenie CLA tak polecanego w odchudzaniu.

Cealin Fat Burner

Ten sam przedział cenowy co preparaty wymienione powyżej. Cealin to tabletki polecane na odchudzanie i cellulit. Poprawia metabolizm, przyspiesza spalanie tłuszczu poprzez nasilenie procesu tzw. lipolizy. Co więcej odmładza tkankę tłuszczową (cokolwiek miałoby to oznaczać), a w efekcie redukuje również cellulit.

Cellastar 253

Tabletki cellastar 253 są suplementem diety wspomagającym walkę z cellulitem. W porównaniu z poprzednimi preparatami są dosyć drogie, bo kosztują ponad 120 PLN. Zawierają głównie naturalne, ziołowe składniki i związek o nazwie Lipostar. Ich zadaniem jest wzmacnianie naczynek włosowatych i naczyń limfatycznych co usprawnia procesy wymiany międzykomórkowej i zapobiega odkładaniu się tłuszczów, wody i toksyn. Cellastar to typowe tabletki na cellulit – ukierunkowane na walkę z tą dolegliwością.

CellStop

Ten specyfik kosztuje sto kilkanaście złotych. Zawiera ekstrakty z owoców (pomarańcza, ananas, papaja, wionogrona, cytrusy) i z roślin znanych ze swoich właściwości przeciwutleniających, drenujących i usprawniających krążenie. Skutecznie zwalcza wszystkie rodzaje cellulitu.

Lehning 47 Badiaga Complexe

To tabletki nie tylko na cellulit. Są polecane jako suplement diety dla osób, które borykają się z problemem zbyt wolnej przemiany materii i przerostem układu chłonnego. Warto sięgnąć po nie w razie problemów z otyłością lub nadwagą w okresie menopauzy, w cellulicie, tłuszczakach i problemach z trawieniem. Dobrze wpływa na procesy krążenia krwi i limfy. Cena tabletek jest bardzo przystępna – kosztują zaledwie 19 – 21 PLN (w zależności od apteki).

Forma Regenerix Cellulit

Te tabletki na cellulit kosztują niewiele ponad 40 PLN. Są skomponowane z ekstraktów roślinnych bogatych bioflawonoidy i nienasycone kwasy tłuszczowe. Oprócz nich znajdziemy w nich również żelazo i jod. Zadaniem tabletek jest usprawnienie mikrokrążenia i ograniczenie przyrostu oraz redukcja już istniejącego cellulitu.

Lierac Adip’Light Anti-Eau

Jak sama nazwa wskazuje walczą głównie z obrzękami tj. regulują gospodarkę wodną w naszym organizmie. Te tabletki na cellulit warte są polecenia osobom z cellulitem wodnym i wodno-lipidowym. Dobrze robią na zmęczone nogi. Tabletki zawierają środki o właściwościach drenujących, filtrujących i oczyszczających. Są bogate w wiele substancji bioaktywnych pochodzenia roślinnego. Ich działanie jest więc bezpieczne. Kosztują około 70 PLN (ceny różnią się w zależności od apteki).

Inneov Cellulit

Jest prawdziwym rynkowym bestsellerem podobnie jak opisywany wcześniej Cellasene. Tabletki te są tańsze od Cellasene, bo kosztują nieco ponad 80 PLN. Aktywne składniki Inneov to: wapń i wyciąg z zielonej herbaty, glukozamina morska oraz wyciąg z sosny nadmorskiej. Wspólnie drenują skórę i warstwy tkanek położonych pod nią, wzmacniają strukturę skóry i zabezpieczają ją przed szkodliwym działaniem wolnych rodników.

LipoControl

To tabletki, balsam, a nawet czasami masażer (gratis). Zestawy kosztują od 20 do 50 PLN w zależności od składu zestawu i apteki. Tabletki, to w zasadzie standard, zawierają mnóstwo witamin i minerałów, oraz składników roślinnych usprawniających procesy wymiany komórkowej (krążenie krwi i limfy). Skład oparto na zielonej herbacie, spirulinie, wyciągach z pomarańczy i winogronach. Zestaw jest wart uwagi i polecenia.

To na razie wszystkie tabletki na cellulit, które udało mi się wynaleźć w sieci i o których wiedziała zaprzyjaźniona ze mną farmaceutka. Od siebie dodam tylko, że ich skuteczność jest bardzo różna. Pani Aptekarka twierdzi, że tak jak w przypadku każdego innego leku: jedne panie są wierne marce, inne co chwila zmieniają tabletki. W każdym razie wszystkie wymienione wyżej preparaty cieszą się sporym powodzeniem, a niektóre mają wierne użytkowniczki zadowolone z osiąganych dzięki nim efektów. W kolejnym poście postaram się omówić wszystkie dostępne na rynku urządzenia przydatne w redukcji cellulitu.

20Sie/16
o cellulicie

Czego nam nie mówią o cellulicie

Ostatnio sporo się dyskutuje na temat tego, czy cellulit można uznać za chorobę cywilizacyjną, czy też raczej zawsze był plagą kobiet. Ja również mam zamiar zabrać głos w tej sprawie, a przy okazji wskazać na rzeczy, o których w kontekście cellulitu w ogóle się nie mówi.

Na początku pozwolę sobie nieco autorytatywnie stwierdzić co następuje. Nigdy dotychczas cellulit nie był tak powszechny jak dziś. Do niedawna dotykał tylko kobiet, teraz już nawet niektórzy mężczyźni zauważają go u siebie. „Koniec świata” – jako powiedziałby pan Popiołek, dozorca kamienicy z pewnego niegdyś popularnego serialu.

Cellulit pojawiał się zazwyczaj tam, gdzie dobrobyt przekształcał się w brak umiaru. Głownie w sprawach żywienia. Poza tym zwykle dotykał starszych kobiet po menopauzie ze sporym namiarem tkanki tłuszczowej. Dziś już nie tylko wiek, czy otyłość grożą cellulitem. Co się właściwie dzieje? No właśnie. Temu chciałbym się teraz przyjrzeć nieco bliżej.

Hormony, metabolizm i cellulit

Większość lekarzy powie Wam po prostu, że budowa kobiecej skóry jest nieco inna niż męskiej. Włókna kolagenowe są luźniejsze, jeśli można to tak określić. Stąd nieestetyczne pomarszczenie spowodowane przez gromadzące się tam niewielkie grudki tkanki tłuszczowej. Nie jest to pozbawione racji. Jednak wskazuje bardziej na skutek niż na przyczynę. Niestety. Poszukać przyczyn musimy sami.

Lekarz przepisać może jakiś krem, czy zalecić zabiegi kosmetyczne i na tym koniec. O kremach napiszę więcej na koniec. Teraz nim zajmiemy się usuwaniem cellulitu, spróbujmy zastanowić się skąd się naprawdę bierze. Chyba, że macie ochotę nadal czytać, że… nikt nie wie jaka jest przyczyna jego powstawania. Bzdura!

Problemy chorobowe, z którymi się teraz zmagamy oraz wszystkie niedogodności estetyczne, bo do takich zwykle zalicza się cellulit, to wynik zaburzeń metabolicznych i hormonalnych. Te zaś częściowo są wrodzone, ale głównie zachodzą na skutek niewłaściwego żywienia. Coraz więcej niezależnych laboratoriów naukowych na świecie apeluje, by poprawić jakość żywności. Raportów tych najczęściej nie dopuszcza się do publicznej wiadomości. Powołane komisje rządowe wskazują na wielokrotne przekroczenie pewnych substancji chemicznych w wielu pokarmach. Podawane na etykietach dane są niedokładne. Nic się z tym nie robi.

Spory o cellulit

Około 80% populacji jest uczulona na przeróżne dodatki obecne w wyrobach piekarniczych, ale tylko nieliczni są w stanie powiązać swoje dolegliwości z tym co jedzą. 70% ludzi nie toleruje diety wysokowęglowodanowej, która stanowi podstawę obecnego żywienia. Większość ma w pożywieniu za mało białka i za mało kwasów tłuszczowych. Cóż to wszystko ma wspólnego z cellulitem? Ano ma i to bardzo dużo. Pokarmy te wywołują poważne zaburzenia metaboliczne. To odbija się zarówno na ogólnym samopoczuciu, jak i wyglądzie. W dłuższej perspektywie wywołuje szereg chorób. Niedobory białka sprawiają, że regeneracja skóry przebiega gorzej. Włókna kolagenowe są osłabione i tym łatwiej może pojawić się cellulit.

Za dużo cukrów, za mało tłuszczu sprawia, że przemiany lipidowe nie zachodzą prawidłowo. Ujmując rzecz najprościej – tłuszcz nie jest wykorzystywany, jako źródło energii. Organizm nie radzi sobie z nim dobrze, a zamiast niego wykorzystuje węglowodanych. Ich nadmiar gromadzony jest pod skórą. Przy zaburzeniach lipidowych i wcześniejszym osłabieniu wiązań kolagenowych o cellulit nie trudno.

Takie odżywianie prowadzi też do spadku estrogenów i progesteronu, co ma również przełożenie na stan cery. O tym, że hormony wpływają na jakość skóry i jej wygląd możecie się łatwo przekonać. Wystarczy obserwować, jak zmienia się w poszczególnych fazach cyklu miesięcznego. Prawda, że nie jest cały czas taka sama? Do tego zwykle przed samym okresem zbiera się pod skórą woda i jeśli brak odpowiedniej równowagi w organizmie, tłuszcz jest niejako „wciskany” pomiędzy włókna kolagenowe.

Dlaczego wciąż niewiele osób zna prawdę o cellulicie

Dziś zresztą trudno spotkać kobietę z regularnym okresem. Przyczyną jest właśnie jakoś pokarmów. Dzieła zniszczenia dopełnia soja, która jest obecna przynajmniej w 60% oferowanej w sklepach żywności. Wielu dietetyków ciągle jeszcze uważa, że soja jest zdrowa. Przyznaję wprost, że jestem sojofobem. Liczne obserwacje przekonały mnie, że jest to najbardziej szkodliwa substancja pokarmowa z jaką mamy do czynienia na co dzień. Filtracja pokarmów pod kątem obecności soi i odrzucanie ich, znacznie poprawiła mój wygląd i zdrowie. Soja blokuje przyswajanie składników pokarmowych, a w tym białka, witamin i minerałów. To wszystko odbija się na stanie skóry. Żeby tylko na tym!

Spożycie soi w dużych ilościach prowadzi do otyłości i spadku wydolności organizmu. Na początku wspomniałem o związku otyłości z cellulitem. Nie wszyscy na niej tyją, ale wszyscy mogą spodziewać się poważnych kłopotów zdrowotnych. Już samo unikanie soi dobrze chroni przed cellulitem. Bynajmniej nie przesadzam.

Nie bez znaczenia będą też diety cud i nieracjonalne odchudzanie, a na koniec do puli możemy jeszcze dorzucić tabletki antykoncepcyjne. Sprawa przyjmowania tych tabletek jest oczywiście kwestią osobistego wyboru kobiety, ale trzeba sobie zdawać sprawę z konsekwencji. Nie jest bowiem prawdą, że są obojętne dla zdrowia. Każda ingerencja w gospodarkę hormonalną niesie za sobą niebezpieczeństwo powikłań zdrowotnych. Czasem cellulit jest tu najmniejszym problemem.

Brak ruchu a cellulit

Zapewne panie mniej znają się na samochodach niż mężczyźni. Ja sam jestem wyjątkiem, bo rozróżniam tylko nieliczne marki samochodów, a cała moja uwaga skupia się na tym, że mogę się dzięki nim przemieszczać szybko na większe odległości. Gdy rozpoczyna się rozmowa o samochodach, zaczynam się nudzić. Jednak wiem, że samochód nieużywany, czyli stojący w garażu kilkanaście miesięcy, psuje się szybciej. Dużo więcej wiem o komputerach. Tu panuje ta sama zasada. Komputer rzadko włączany psuje się szybciej niż często używany. Tę prawdę można rozciągnąć na wszystkie urządzenia mechaniczne i elektroniczne.

Nie jest to bynajmniej jakieś prawo znane tylko inżynierom. Jest to prawo natury. Zapewne znacie powiedzenie, że narząd nieużywany zanika. Może nie zawsze zanika, ale zawsze zaczyna funkcjonować wadliwie. Cóż to wszystko ma wspólnego z cellulitem?

Co jeszcze o cellulicie?

Przypatrzcie się swojemu życiu. Jak wygląda dzień powszedni? Ile czasu spędzacie na powietrzu i w ruchu, ale ile za monitorem komputera, przed ekranem telewizora, czy też na siedzeniu samochodu? Powiedzcie mi, że nie macie czasu na spacery lub uprawianie sportu. Ja jestem człowiekiem wyrozumianym i całkowicie Was rozumiem. Jednak Wasze zdrowie tego nie zrozumie.

Nie będę się tutaj rozpisywał na temat szeregu wad postawy, od których obecnie nie jest wolny prawie nikt. Ograniczę się do tego co jest bezpośrednio związane z cellulitem. Brak ruchu i brak kontaktu ze zmiennymi środowiskowymi, czyli pogodą we wszelkich jej odmianach, sprawia, że skora staje się słabsza. Idąc dość daleko w porównaniach możemy powiedzieć, że jest za mało używana.

Skóra ma chronić nasz organizm, musi do pewnego stopnia być poddawana wpływom środowiskowym. Przy dobrym odżywianiu i wyleczeniu poważniejszych chorób, to tylko poprawia jej stan. Częste przebywanie na dworze wzmacnia skórę. Wiem, że obecnie mamy wysoki poziom zanieczyszczenia środowiska. Na to już nie możemy wiele poradzić. Kto może, powinien częściej bywać w lesie lub w górach.

Ruch to także lepsze ukrwienie tkanek. Im więcej się ruszamy, tym lepiej funkcjonujemy. Na początku, gdy z trudem oderwiemy się od komputera i wyczłapiemy na powietrze lub zaczernimy ćwiczyć, będzie nam się wydawało, że jest gorzej, ale po pewnym czasie zauważymy dobroczynny wpływ takiego trybu życia. Jeszcze jedno. Drogie Panie mniej chodzenia w szpilkach na co dzień. Szpilki przenoszą środek ciężkości, pogłębiają wady postawy i deformują ciało. Może nie ma to bezpośredniego związku z cellulitem, ale prosta prawidłowość mówi, że zazwyczaj jędrne i dobrze ukształtowane mięśnie (zwłaszcza pośladki i uda) pokrywa jędrna skóra. Na pewno spacer w butach na płaskim lub niskim obcasie można uznać, za dość skuteczny środek przeciw cellulitowi.

Ćwiczenia na cellulit

O ćwiczeniach na cellulit napiszę niebawem osobny artykuł. Teraz nadmienię tylko jedno. Długie sesje aerobowe oraz machanie godzinkami wszystkimi kończynami w klubie fitness pod okiem specjalisty, który właśnie ukończył dwudniowy kurs i myśli, że wszystko wie, przed cellulitem nie chroni. Wiele takich ćwiczeń jest nieanatomiczna, a jeśli połączy się je z kiepskim żywieniem, tylko rozpędza kortyzol, co jeszcze bardziej osłabia skórę, gdyż dochodzi do poważnego deficytu protein, więc i kolagenu.

Jeśli pragniemy długotrwałego ruchu, to zalecam spacery lub chodzenie po górach. Ostatecznie może być jazda na rowerku stacjonarnym, ale nie dłużej jak 20 minut. Natomiast w przypadku wystąpienia chęci metamorfozy sylwetki, a przy okazji ucieczki od cellulitu, tylko i wyłącznie ćwiczenia siłowe. Tym jednak zajmiemy się szerzej przy okazji.

Kremy na cellulit

Zwykle waham się przed podawaniem nazwy konkretnego produktu. Zawsze wygląda to na reklamę i na pewno nią jest w jakimś stopniu. Trudno jednak doradzać konkretną profilaktykę i nie podać precyzyjnie czego do niej użyć. Lekarz też nie powie Wam, by brać jakieś tabletki, lecz przepisze konkretny lek. To zrozumiałe.

Kremów na cellulit jest niemiara, więc i wybór nie jest prosty. Żywienie i ruch do pewnego stopnia mogą nas uchronić od cellulitu. Jednak nie zawsze wystarczą. Do tego dochodzi fakt, że zmiana trybu życia może przyjść za późno. Lata jedzenia soi i innych niezdrowych rzeczy zrobiły już swoje. Trzeba radykalnie zmienić dietę, ale taka zmiana nie zlikwiduje cellulitu, jeśli już się pokazał.

Skoro tak, to czas sięgnąć po krem. Proponuję Revitol Cellulite. Skłaniają mnie do tego dwa względy. Analiza składu oraz kilka opinii, jakie usłyszałem od znajomych pań. Zwykle kobiety nie rozmawiają o cellulicie z mężczyzną. Jednak w tym wypadku pozwoliły sobie na zawoalowane stwierdzenia, wiedząc, że interesuję się tematyką zdrowia, sportu i estetyki ludzkiego ciała.

Wyciągi olei roślinnych, dodatki mineralne oraz cały proces synergii działanie tych składników na skórę, to temat na sporą książkę. Zwróćcie uwagę ile flawonoidów zawiera Revitol Cellulite. Pierwotnie chciałem się rozpisać na temat wpływu poszczególnych składników oraz ich współdziałania. Już choćby miejscowe działanie glicerolu na reakcje lipidowe jest fascynującym tematem, kwalifikującym się na kilkustronicowy artykułu. Kto by to czytał? Nie jestem zwolennikiem zanudzania Czytelników szczegółami tylko po to, by pokazać, że coś wiem. Dziś już nawet unikam towarzyskich rozmów o diecie i treningach, choć to dla mnie sprawa fascynująca. Po prostu ludzie tylko kiwają głowami. Jaki z tego pożytek? Żaden. Warto zatem wiedzieć więcej o cellulicie i jego skutecznych metodach zwalczania.

Zamiast więc zanudzać Was szczegółami, powiem tylko tyle, że jeśli zoptymalizujecie Waszą dietę według tego co napisałem w pierwszej części, zaczniecie się więcej ruszać i wypróbujecie krem Revitol Celulite, to macie szanse uzyskać efekt podobny do laserowego usuwania cellulitu w gabinecie kosmetycznym. Zyska też na tym Wasze zdrowie, a portfel aż tak bardzo nie ucierpi. Porównajcie ile kosztuje zabieg laserowy, a ile krem.

15Sie/16
czystek

Czystek jako suplement diety antycellulitowej

Znany do starożytności czystek (Cistus incanus) to krzew, który rośnie głównie w regionie Morza Śródziemnego. Powszechnie stosowany był w greckiej medycyny klasztornej jako naturalne panaceum na wiele dolegliwości dnia codziennego. Obecnie coraz częściej stosuje się go jako suplementu diety antycellulitowej.

Czystek to dość skromna roślina zielna stosowana od wieków chętnie stosowana do celów medycznych. Dawniej wykorzystywano ją dość powszechnie na ból gardła i ucha, a także żołądka i jelit, zaburzenia skóry i choroby błon śluzowych. Często dodawano go do preparatów na świąd, czy przyśpieszających gojenie ran.

Obecnie, coraz bardziej popularna herbata z czystka proponowana jest jako naturalny środek zapobiegawczy przeciw grypie i przeziębieniom. W formie suplementów diety stosuje się ją również w celu wspomagania procesu pozbywania się cellulitu.

Jak działa czystek

Czystek przede wszystkim posiada wysoką zawartość polifenoli. Zapewniają one, że otaczające nas wirusy mają ograniczony dostęp do naszych komórek, dzięki czemu jesteśmy chronieni przed chorobami. Warto wiedzieć, że bez odpowiedniego zabezpieczenia i silnego układu odpornościowego mogą one w ludzkim organizmie podlegać niekontrolowanemu namnażaniu i powodować groźne infekcje.

Dzięki dużej ilości antyoksydantów czystek posiada zdolność odpierania i neutralizowania wolnych rodników, a tym samym uniemożliwiania powstawania szkodliwych procesów utleniania, które w przeciwnym razie mogą przyczynić się do rozwoju raka i innych chorób. Dlatego zaleca się go przede wszystkim u ludzi palących, pijących alkohol, przyjmujących leki, a także poddanych dużemu wysiłkowi fizycznemu.

Regularne spożywany czystek zapewnia budowę ochrony komórek, zwiększając odporność całego organizmu. Właściwości te są również bardzo cenne dla osób odchudzających się i będących na diecie. Wspomaga on również oczyszczanie organizmu z toksyn, co ma niebagatelne znaczenie podczas procesu pozbywania się cellulitu.

Ekstrakt z czystka ma podobne działanie do czerwonego wina. Przyczynia się do utrzymania zdrowia naczyń krwionośnych i serca, głównie przez wysoką zawartość polifenoli. Są one niezwykle skuteczne dla poprawy ogólnego stanu zdrowia, a ich regularne stosowanie polepsza metabolizmu cholesterolu, zapobiega zwężeniu naczyń i podwyższonemu ciśnieniu krwi oraz zmniejsza ryzyko tworzenia się skrzepów.

Więcej o działaniu czystka przeczytasz tutaj – KLIK

Zdrowotne korzyści ze stosowania czystka

Oprócz właściwości antycellulitowych, opartych głównie na zdolności do oczyszczania organizmu i polepszania metabolizmu, czystek posiada cały szereg właściwości zdrowotnych. Poniżej wymieniamy najważniejsze z nich:

  • skuteczność wobec wirusów, bakterii i grzybów,
  • stabilizacja działania układu krążenia,
  • zwiększenie gęstości kości,
  • wzmocnienie układu odpornościowego całego organizmu,
  • odbudowa flory bakteryjnej w jelitach,
  • odtruwanie z metali ciężkich,
  • działanie przeciwutleniające,
  • działanie przeciwzapalne,
  • działanie wykrztuśne,
  • wpływanie na spowolnienie procesów starzenia,
  • służy jako naturalna ochrona metabolizmu komórkowego,
  • chroni przed infekcją migdałków, trądzikiem, zakażeniami wirusowymi, atopowym zapaleniem skóry, Candidią, a także zapaleniem dziąseł i zapaleniem pęcherza,
  • jest skuteczny przeciw wirusowi opryszczki i brodawczaka,
  • stanowi naturalny składnik przeciw kleszczom,
  • służy za ochronę przed próchnicą zębów i przyzębia,
  • w szczególności chroni przed rozwojem raka jelita grubego.

W jaki sposób można stosować czystek

Najczęściej spotykaną w sklepach formą tego zioła jest herbata z czystka. Coraz częściej wśród preparatów antycellulitowych pojawia się czystek w kapsułkach, który jest najwygodniejszą formą przyjmowania.

Również w sprayu to wygodna forma pielęgnacji skóry, dająca wspaniałe efekty uzupełniające profilaktykę i leczenie. Daje on możliwość wchłaniania przez tkanki najważniejszych składników odżywczych.

Czystek zapewnia wzmocnienie układu odpornościowego, a więc ma za główne zadanie przede wszystkim prewencję. Zaleca się go stosować przede wszystkim w chłodnej porze roku, najlepiej codziennie rano i wieczorem. Herbatę z czystka można pić jako suplement pomiędzy posiłkami lub do posiłków.

Coraz częściej stosuje się go nawet u dzieci, szczególnie tych, które mają czasem trudności z przyjmowaniem kapsułek. Warto zadbać o to, by stosowany przez nas produkt był wytwarzany z bogatych w liście drobno krojonego surowca, najlepiej pochodzącego z dzikich upraw i bez dodatku GMO.

11Sie/16
cellulit lipidowy

Cellulit lipidowy – Czym jest i jak go zwalczać

Cellulit lipidowy bardzo często występuje łącznie z nadwagą u osób, które mają problem z zapanowaniem nad tkanką tłuszczową.

Tkanka ta przyrastając gromadzi się pod skórą, a w sprzyjających warunkach tj. w sytuacji gdy dojdzie do upośledzenia tkanki łącznej, rozkłada się nierównomiernie tworząc charakterystyczne zagłębienia i bruzdy, które określamy mianem cellulitu.

Cellulit lipidowy powstaje wskutek gromadzenia się pod skórą tłuszczu i w przeciwieństwie do cellulitu wodnego (o którym pisałam w poprzednim poście) jest znacznie trudniejszy do usunięcia.

Cellulit wodny może pojawiać się i znikać w zależności od tego, czy organizm właśnie gromadzi wodę (np. przed okresem), czy się jej pozbywa. Może też zmieniać swoją intensywność niezależnie od tego, jak go traktujemy tj. czy aktualnie stosujemy jakieś środki zapobiegawcze czy też nie.

Cellulit lipidowy jest bardziej trwały, a jego przyczyny leżą znacznie głębiej – zaczyna się on w bardzo głęboko położonych warstwach skóry i w podskórnej tkance łącznej tj. tam, gdzie organizm odkłada zapasy energetyczne na później – zapasy w postaci tkanki tłuszczowej. Tkanka ta magazynuje energię, ale przy sprzyjających warunkach staje się jednocześnie magazynem toksyn i zbędnych produktów przemiany materii. U osób, które nie mają skłonności do cellulitu produkty te są na bieżąco usuwane z organizmu, u pań z pomarańczową skórką gromadzą się w podskórnym tłuszczyku, co przyczynia się do powstawania charakterystycznych górek i dołków.

Przyczyny cellulitu lipidowego

Cellulit lipidowy powstaje w zasadzie wskutek tych samych zaburzeń, które warunkują powstawanie cellulitu wodnego. Najważniejszą przyczyną jest nieprawidłowa gospodarka hormonalna (zaburzenia w wydzielaniu i pracy hormonów do których dochodzi w wyniku uwarunkowań genetycznych, braku ruchu lub złej diety). Kolejne przyczyny, ściśle powiązane ze sobą (i z hormonami) to: zła dieta, nieodpowiednia higiena życia, zaburzenia w pracy układu trawiennego, zaburzenia metabolizmu, dysfunkcje w obrębie układu naczyniowego czy nerwowego.
Generalnie im mniej sprawnie funkcjonuje nasz organizm tym większe zagrożenie cellulitem. Sprawność jest kluczem gwarantującym nam zdrowie i atrakcyjny wygląd.

Jak się go pozbyć?

Wprowadzić w życie wszystkie zalecenia dotyczące pozbywania się cellulitu wodnego, tj. zmienić dietę, zacząć się ruszać (intensywniej, bo w celu pozbycia się cellulitu lipidowego konieczne jest zredukowanie ilości i objętości nagromadzonego pod skórą tłuszczyku), masować skórę przy każdej nadarzającej się okazji oraz stosować kosmetyki antycellulitowe. W razie potrzeby warto też wspomóc się tabletkami na cellulit, które są suplementami usprawniającymi obieg krwi, wody i limfy oraz wzmacniającymi tkanki (redukują ich przepuszczalność).

10Sie/16
maseczki

Domowe maseczki na cellulit

Nie ma to jak domowe sposoby na cellilit. Jeśli kosmetyki uważasz za zawodne, a do tego lubisz wykorzystywać potencjał natury i chce ci się przygotowywać własne specyfiki to domowe sposoby na cellulit i zaprezentowane poniżej maseczki są właśnie dla ciebie.

Niewykluczone, że zadziałają lepiej i skuteczniej od wielu kosmetyków. Jedno jest pewne – zadziałają całkiem naturalnie, bo wszystkie składowe poszczególnych maseczek są naturalnymi produktami (no może z wyjątkiem nośników które będziesz musiała użyć, ale o tym przy poszczególnych recepturach).

Kilka domowych sposobów na cellulit czyli maseczek właśnie opisałam już w poście Domowe sposoby na cellulit (zachęcam do przejrzenia tamtych propozycji), natura dysponuje jednak takim potencjałem, że w zasadzie można na tym polu dowolnie eksperymentować. Oto kolejne propozycje maseczek na cellulit, które z powodzeniem możesz przygotować samodzielnie.

Maseczka winogronowa

Potrzebujesz pięciu łyżek soku z winogron – koniecznie świeżego, ale z tym problemu nie będzie, bo winogrona bardzo łatwo się wyciska, dodaj do tego łyżeczkę miodu i dwie łyżeczki jakiegokolwiek kremu (proponuję krem jak najbardziej neutralny). Wszystkie składniki dokładnie wymieszaj do uzyskania jednolitej konsystencji. Nałóż maseczkę na uda lub dowolną inną część ciała dotkniętą cellulitem i przetrzymaj ją około kwadransa.

Maseczka z kawy i glinki

Tu sprawa nieco się komplikuje, bo musisz zaopatrzyć się w niebieską glinkę (kupisz ją w sklepach z półproduktami do produkcji własnych kosmetyków). Kilka łyżeczek kawy zaparz i po zaparzeniu odcedź i następnie wymieszaj je z glinką w proporcji 2 do 1 tj. na każdą łyżeczkę kawy użyj pół łyżeczki glinki, do tego dodaj jedną łyżkę wody. Wymieszaj wszystko bardzo dokładnie do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji a następnie nałóż na skórę, którą wcześniej powinnaś lekko nawilżyć. Tę maseczkę również przytrzymaj na skórze około kwadransa, po tym czasie zmyj ją i… ciesz się gładszą skórą.

Maska z kapusty morskiej

Kapustę morską raczej trudno kupić w przeciętnym sklepie tym niemniej jeśli się postarasz znajdziesz ją na pewno w internecie. Jest to roślina, która zawiera ponad 40 mikro i makroelementów. Można ją też jeść – jest bardzo bogatym (we wszystko) produktem żywieniowym. Do wykonania maseczki będziesz potrzebowała dwóch opakowań suszonej kapusty morskiej. Kapustę zalej wodą w ilości ok. 2 litrów i w temperaturze ok. 60 do 70 stopni.

Całość odstaw na minimum godzinę, a następnie odcedź kapustę i obłóż nią te części ciała, z których chcesz usunąć cellulit. Tę maskę musisz przetrzymać na skórze około godziny, przy czym kapustę po nałożeniu powinnaś zabezpieczyć folią, a następnie owinąć obłożone kapustą części ciała ciepłymi szalami lub ręcznikami (dowolnymi tkaninami) tak, by jak najdłużej utrzymać ciepło. Maska na pewno zadziała i to już po pierwszym razie, wygładzi lekko skórę, odżywi ją i ujędrni. Dla pozbycia się cellulitu okłady wymagają oczywiście powtórzeń. Niestety jednorazowe maski nie zlikwidują cellulitu.

Specjalny olejek na cellulit

Przyrządzenie tego olejku jest niestety dość skomplikowane, bo będziesz musiała zaopatrzyć się w składniki, z których na co dzień większość z nas nie korzysta. Zanim przejdę do przepisu ostrzeżenie: olejku nie powinny stosować kobiety w ciąży i panie karmiące piersią. Dla was drogie panie pozostają niestety inne maseczki.

Do sporządzenia tej cudownej mikstury potrzebujesz:

  • 5 kropli olejku z mięty pieprzowej,
  • po 25 kropli olejku kardamonowego, z trawy cytrynowej, olejku cyprysowego, grejpfrutowego, cytrynowego i Ravensara,
  • 50 kropli oleju Kamani (taman),
  • 200 ml oliwy z oliwek.

Całość bardzo dokładnie wymieszaj. Stosuj dwa razy dziennie, po gorącej kąpieli lub gorącym prysznicu (wtedy pory skóry są otwarte, a skóra przygotowana jest na szybkie wchłanianie substancji odżywczych) wmasowując go w skórę okrężnymi ruchami.

Powodzenia!

A w razie potrzeby gdy maseczki nie zadziałają?
No cóż pozostaje cała gama innych, profesjonalnych, kosmetycznych specyfików na cellulit. Część z nich również bazuje na naturze.

05Sie/16
dieta antycellulitowa

Jak zwalczyć cellulit? Oto najlepsza dieta antycellulitowa!

Każda kobieta, która chciałaby wiedzieć jak zwalczyć cellulit powinna przeczytać nasz poradnik. Prezentujemy w nim zasady najlepsze, najskuteczniejszej a przy tym najzdrowszej diety antycellulitowej. Jeśli zastosujesz się do jej reguł, cellulit po prostu przestanie istnieć. gotowa? Oto twoja recepta na walkę z cellulitem!

Cellulit to prawdziwa zmora współczesnych kobiet. Jeszcze niedawno było nie do pomyślenia, żeby pomarańczowa skórka pojawiła się na ciele szczupłej nastolatki czy młodej kobiety, a dziś jest to niestety norma. I to właśnie dlatego pytanie o to, jak zwalczyć cellulit jest tak interesujące dla wielu kobiet. Założymy się, że i ty kiedyś zastanawiałaś się nad tym, jak naprawdę skutecznie i trwale pozbyć się cellulitu. Czy najlepsza będzie dieta antycellulitowa?

A może lepiej wybrać jakieś ćwiczenia na cellulit? Koleżanka pewnie polecała ci doskonały krem na cellulit… Wszystkie te metody są dobre, ale my rekomendujemy ci naprawdę świetną dietę na cellulit.

Dlaczego dieta antycellulitowa to najlepszy sposób, by zwalczyć cellulit?

Jak sądzisz, skąd się bierze cellulit? Może słyszałaś, że to typowo kobiecy problem, bo powstawanie pomarańczowej skórki jest ściśle związane z kobiecą gospodarką hormonalną. to wszystko prawda – rzeczywiście wysoki poziom estrogenów sprzyja powstawaniu cellulitu i to dlatego mężczyźni niemal nigdy nie mają tego problemu. Jednak tryb życia i sposób odżywiania się także mają ogromny wpływ na wygląd ciała w tym na cellulit. Przede wszystkim nadwaga i otyłość, a także wysoki procent tkanki tłuszczowej nawet przy prawidłowym BMI to czynniki zwiększające ryzyko powstania cellulitu, bo tworzy się on właśnie w obrębie tkanki tłuszczowej.

Poza tak zwanym cellulitem tłuszczowym kobieta może mieć również cellulit typu wodnego, któremu sprzyjają wszystkie napoje i żywność powodujące zatrzymywanie wody. Na powstanie cellulitu ma także wpływ jedzenie niektórych rodzajów mięsa oraz sięganie po słodycze i słone przekąski. Jeśli więc dieta ma taki duży wpływ na powstanie cellulitu, także dietą trzeba pomarańczową skórkę zwalczać. Jak? Oto przepis na skuteczną dietę antycellulitową.

Dieta antycellulitowa: jak powinna wyglądać?

Dieta antycellulitowa to nie to samo co dieta odchudzająca. Nie chodzi o to, by ograniczać kalorie, choć naturalnie nie powinnaś się objadać, bo nadmiar kilogramów często idzie w przez z cellulitem, a poza tym jest zwyczajnie niezdrowy. Jedz więc tyle, ile wynosi twoje dzienne zapotrzebowanie kaloryczne z uwzględnieniem płci, wieku i trybu życia. Znacznie ważniejsze jest, by jeść regularnie. Dieta na cellulit to od pięciu do sześciu niewielkich posiłków dziennie.

Absolutnie nie wolno ci rezygnować ze śniadania, bo dobrze skomponowany pierwszy posiłek stymuluje metabolizm i ułatwia pozbycie się tkanki tłuszczowej, a co za tym idzie – także cellulitu. Pierwszy posiłek powinnaś jeść najpóźniej godzinę po wstaniu rano, a ostatni – około trzech godzin przed położeniem się spać.

Dieta antycellulitowa: czego nie powinnaś jeść?

Z diety wyeliminuj wszystkie niezdrowe produkty, które sprzyjają powstawaniu cellulitu. W pierwszym rzędzie powinnaś zrezygnować z cukru oraz soli, a także z żywności, która zawiera je w dużej ilości. Cukier jest kaloryczny i źle wpływa na metabolizm, a sól zatrzymuje wodę w organizmie. Poza tym ogranicz jedzenie gotowej i wysoko przetworzonej żywności: zarówno fast food jak i na przykład gotowa, mrożona pizza to sprzymierzeńcy pomarańczowej skórki.

Poza tym ogranicz także picie słodkich napojów gazowanych. Pij mniej kawy – maksymalnie dwie filiżanki dziennie, ogranicz także alkohol. Unikaj również białego pieczywa i przetworów z białej mąki. Sporadycznie sięgaj także po czerwone i tłuste mięso, uważnie czytaj skład gotowych wędlin.

Dieta antycellulitowa: co jeść, by zwalczyć cellulit?

Dieta na cellulit jest tak naprawdę po prostu żywieniem opartym o zalecenia dietetyków dotyczące układania zdrowego jadłospisu. Planując posiłki możesz skorzystać z tak zwanej piramidy żywieniowej. Co powinnaś jeść, by zwalczyć cellulit? Przede wszystkim jak najczęściej sięgaj po zdrowe białko: jedz nabiał, różnego rodzaju sery, pij kefir i maślankę, jedz ryby i owoce morza. Drób kupuj w dobrych sklepach, by unikać mięsa nafaszerowanego hormonami powodującymi cellulit. Poza tym powinnaś sięgać po zdrowe tłuszcze: oliwę z oliwek, olej sezamowy czy kokosowy – pozwoli ci to na poznanie nowych smaków i zdrowe odżywianie stanie się przyjemnością.

Poza tym nie zapominaj o warzywach i owocach. Wprawdzie niektóre z nich są kaloryczne, ale w dobrze zbilansowanej diecie jest na nie mięso. Jedz jabłka, bo zawierają błonnik, codziennie zjadaj też grejpfruta, ktory jest prawdziwym pogromcą tłuszczu. W walce z cellulitem i tkanką tłuszczową pomogą ci też napoje. Pij minimum dwa litry dziennie. Najczęściej sięgaj po niegazowaną wodę mineralną, pij też zieloną herbatę oraz czerwoną herbatę.

Mamy nadzieję, że po przeczytaniu naszego poradnika już wiesz, jak zwalczyć cellulit!

30Lip/16
pokonać cellulit

Jak szybko pokonać cellulit

Szybko raczej się nie da, ale skutecznie? Jak najbardziej. Jeśli się odrobinę do tego przyłożysz cellulit zniknie tak, jak się pojawił, stanie się niezauważalny, a ty wreszcie będziesz mogła odetchnąć z ulgą sięgając po szorty i krótkie spódniczki. Jak zatem skutecznie pokonać cellulit?

Zacznij od analiz: przyjrzyj się swojej diecie, swojemu stylowi życia i nawykom pielęgnacyjnym. Być może właśnie nadszedł czas na to, by je zmienić.

Dieta by szybciej pokonać cellulit

Ważne jest to co jesz i jak jesz. Cellulitowi nie sprzyja dieta uboga w składniki odżywcze. Wszystkie pokarmy, które są bardzo przetworzone należałoby w związku z tym odstawić. Poza tym wystrzegaj się jedzenia typu fast-food, tłuszczów nasyconych, słodyczy. Zwróć się ku warzywom i owocom, oraz zbożom. Niektóre tłuszcze też są nam potrzebne, toteż jedząc sałatki doprawiaj je oliwą, sięgaj po orzechy, oliwki i ryby.

Pamiętaj też, że cellulitowi sprzyja sposób jedzenia: jeśli odżywiasz się tak, że w pewnym momencie każdego dnia twój organizm może odczuć znaczny deficyt pokarmu nie tylko przyprawisz się o cellulit, ale możesz też nabawić się rozstępów, które pojawiają się w wyniku osłabienia skóry przez kortyzol – hormon stresu wydzielający się zawsze wtedy, gdy jesteśmy głodni.

Najlepszym rozwiązaniem jest zdrowa dieta i trzymanie wagi, oraz pełna dbałość o metabolizm. Pamiętaj jednak i o tym, że szczupłe ciało wcale nie jest gwarancją tego, że cellulit cię ominie. Bynajmniej, jeśli masz metabolizm błyskawiczny, a odżywiasz się niezdrowo szkodliwe złogi tak czy inaczej mogą się pod skórą odłożyć tworząc znany i niezbyt ładny efekt pomarańczowej skórki.

Wbrew pozorom niektóre osoby z nadwagą nie mają cellulitu – jeśli w ich organizmach nie dochodzi do zatrzymywania wody i toksyn pomarańczowa skórka nie jest zagrożeniem, a nadwaga? Bierze się z nadmiaru spożywanych kalorii.

Aktywność fizyczna a pokonanie cellulitu

Jest najlepszym sposobem na zmniejszenie rozmiarów, a nawet całkowite pozbycie się pomarańczowej skórki. Musisz wiedzieć jedno – jeśli nie chcesz schudnąć na całym ciele, a twoim celem jest jedynie zwalczenie cellulitu powinnaś postawić na ćwiczenia siłowe i izometryczne. Innymi słowy zalecany jest wysiłek raczej statyczny, skoncentrowany na tych partiach mięśni, w okolicach których gromadzi się cellulit.

Ćwicząc te mięśnie lepiej je ukształtujesz i doprowadzisz do zredukowania pomarańczowej skórki. Pamiętaj jednak, że pewna dawka ćwiczeń aerobowych też jest niezbędna. To obowiązkowa rozgrzewka i trening dla serca. Nie zapominaj o nim walcząc z cellulitem.

Kosmetyki i pielęgnacja by pokonać cellulit

Walcząc z cellulitem bardzo chętnie sięgamy po kosmetyki, nawet te najdroższe, bo w trosce o urodę cena zwykle nie odgrywa roli. W dzisiejszych czasach kosmetyki antycellulitowe potrafią zdziałać cuda, przykładem Oligo.DX, który doskonale wyrównuje skórę, a na dodatek ujmuje kilka centymetrów tłuszczyku. Musisz jednak wiedzieć, że nawet najlepszy kosmetyk pomoże jedynie na krótką metę jeśli nie zmienisz przyzwyczajeń żywieniowych i nie wprowadzisz do codziennego rozkładu odrobiny ćwiczeń.

Przy okazji wszystkich tych starań i zabiegów warto też zmienić nawyki pielęgnacyjne. Kąpać się w chłodnej wodzie, najlepiej pod prysznicem stosując naprzemienny masaż ciepłą i chłodną wodą skupiając się oczywiście na partiach skóry dotkniętych cellulitem. Pomaga też masaż szorstką gąbką lub rękawicą i masaż w trakcie aplikacji kosmetyku antycellulitowego.

Masaż potrafi zdziałać cuda, nawet sam z siebie, choć w połączeniu z dobrym kremem np. Revitol Cellulite na pewno będzie znacznie skuteczniejszy.
Przykłady prostych technik masażu antycellulitowego opiszę w kolejnych postach.

A dzisiaj? Polecam analizę własnych zachowań. Odkrycie przyczyn cellulitu jest już połową sukcesu. Mnie udało się go pozbyć i to dosyć szybko.

28Lip/16
zapobieganie cellulitowi

Jak skutecznie zapobiegać cellulitowi?

Dużo łatwiej jest zapobiegać cellulitowi niż z nim walczyć. Dlatego ważne jest zwrócenie uwagi na kilka kluczowych czynników już w młodym wieku. Poznaj najważniejsze z nich.

W przypadku cellulitu trudno o uzyskanie gwarancji, że na pewno się nie pojawi, tym niemniej znając najbardziej prawdopodobne przyczyny i czynniki zaostrzające tę dolegliwość możesz dość łatwo zminimalizować zagrożenie, a jeśli masz cellulit lub właśnie udało ci się go pozbyć wdrożenie programu zapobiegawczego pozwoli ci go zredukować lub zapobiec jego nawrotom.

Skuteczne zapobieganie cellulitowi

Medycyna nie potrafi wskazać jednej, konkretnej przyczyny cellulitu. Za jego powstawanie odpowiedzialna jest cała masa czynników, które przyczyniają się do pojawienia się zmian w obrębie skóry i tkanek podskórnych. Głównym sprawcą jest co prawda zbyt słaba lub wadliwa tkanka łączna i zaburzenia mikrokrążenia, ale one są jedynie wtórną przyczyną, przyczyn pierwotnych poszukuje się gdzie indziej.
Najprawdopodobniej najważniejszą rolę odgrywają predyspozycje genetyczne, ale nawet jeśli twoje geny nie zostały zaprogramowane na cellulit w trakcie całego życia może dojść do osłabienia naturalnych mechanizmów regeneracyjnych i obronnych i cellulit tak czy inaczej się pojawi. Zwróć uwagę na:

1. Hormony

To żeńskie hormony, a konkretnie estrogeny, odpowiadają za cellulit. Pojawia się on w efekcie burz hormonalnych np. w związku z ciążą. Jeśli żyjesz niehigienicznie tj. źle się odżywiasz (śmieciowym jedzeniem) i nie ruszasz się gospodarka hormonalna z czasem tak czy inaczej może ulec rozchwianiu i wtedy nawet ciąża nie będzie zagrożeniem, cellulit pojawi się i bez niej.

2. Dieta

Tylko dobrze zbilansowana dieta i to dieta dobrana do wymogów twojego organizmu ustrzeże cię przed cellulitem. Jednym słowem musisz dostarczyć sobie wszystkich niezbędnych składników odżywczych w najzdrowszej (najbezpieczniejszej) formie. Przede wszystkim wyeliminuj śmieciowe jedzenie (fast-foody), ilość spożywanych tłuszczów dostosuj do dziennego zapotrzebowania organizmu, ogranicz a nawet wyeliminuj spożycie cukrów prostych, a węglowodany jako takie zjadaj w formie złożonej (w postaci warzyw, ziaren, zbóż z pełnego przemiału).

Nie najadaj się przed snem. Jedz regularnie po kilka posiłków dziennie. Zmniejszając jedynie porcje. Zredukuj spożycie soli i przypraw zatrzymujących wodę w organizmie. Dzięki temu nie tylko ustrzeżesz się przed cellulitem ale i przed innymi chorobami (serca i naczyń krwionośnych, metabolicznymi itp.).

3. Tryb życia

Niestety do powstania cellulitu predysponują cię również niektóre choroby i przyjmowane w związku z nimi leki. Poważnym zagrożeniem jest stres, a najpoważniejszym zła higiena życia i brak ruchu. Nie ruszając się (mogą to być spacery, czy chociażby praca fizyczna na działce) doprowadzasz organizm do stanu, w którym pojawia się osłabienie i zanik mięśni, osłabienie tkanek, zwiotczenie ścięgien, zaburzenia krążenia skutkujące również osłabieniem mikrokrążenia, zaparcia itp. Podobne efekty może wywołać stałe noszenie bardzo obcisłych ubrań. Źle na ukrwienie w obrębie dolnych części ciała działają wysokie obcasy i wiele innych czynników, na które na co dzień zapewne nie zwracasz w ogóle uwagi. Zastanów się nad tym i postaraj się wszystkie ograniczyć wpływ wszystkich tych elementów.

Pamiętaj, że cellulit jest też skutkiem palenia tytoniu i spożywania alkoholu. I tytoń i alkohol wpływają na układ krwionośny i wszystkie tkanki w stopniu więcej niż ogromnym. Jeśli nie wyeliminujesz, a przynajmniej nie ograniczysz spożycia używek twoja walka z cellulitem może okazać się walką z wiatrakami.

25Lip/16
rozpoznanie cellulitu

Rozpoznanie cellulitu – czym jest a czym nie jest?

Pozbywanie się cellulitu to bardzo częsty cel wielu kobiet. Niestety, bardzo często nie zdają sobie one sprawy jakie są jego przyczyny, a wszelkie efekty działania nie przynoszą oczekiwanych skutków. Rozpoznanie cellulitu to pierwszy krok skutecznej terapii.

Cellulitu nie należy łączyć z otyłością, nie jest też tym samym co zwiotczenie niektórych tkanek, a na pewno ma niewiele wspólnego z cellulitisem. Poniżej kilka niezbędnych, jak sądzę przydatnych niektórym z pań, wyjaśnień.

Cellulit nie jest efektem otyłości

Ani tym bardziej nadwagi. I nadwaga i otyłość są związane z nadmiernym przyrostem tkanki tłuszczowej co objawia się wzrostem masy ciała i “rozrostem” gabarytów. Co prawda cellulit może towarzyszyć nadwadze i otyłości, ale wcale nie jest z nimi nierozerwalnie związany, bo w rzeczywistości jest on zaburzeniem budowy tkanek i zaburzeniem mikrokrążenia, z przyrostem podskórnego tłuszczyku ma więc niewiele wspólnego.

Pseudocellulit

Często za cellulit uznawane jest zwiotczenie i opadanie tkanek pośladków nazywane też pseudocellulitem. Tkanka pod pośladkami staje się zwiotczała (traci jędrność i elastyczność), ale w jej budowie nie obserwuje się żadnych innych zmian. Co prawda w efekcie zwiotczenia może dojść do nieznacznych zaburzeń krążenia, ale zmiany te nie są tożsame z cellulitem.Tak więc właściwe rozpoznanie cellulitu jest kluczowe dla skuteczności wszelkich działań zaradczych.

Cellulitis

O nim już pisałam, jest to stan zapalny tkanki podskórnej, a nie zwyrodnienie tej tkanki ani tym bardziej zaburzenie krążenia. Cellulitis jest poważną dolegliwością i o ile z cellulitem możemy walczyć samodzielnie, zmieniając dietę, ćwicząc i używając antycellulitowych kosmetyków, o tyle cellulitis wymaga leczenia klinicznego. W praktyce wciąż jednak można spotkać się z używaniem określenia cellulitis w stosunku do cellulitu. Jest to nagminna praktyka i raczej nie da się jej (przynajmniej na razie) wyplenić.

Pamiętajcie jednak że kosmetyki zawierające w nazwie (lub opisie) słowo cellulitis są tak naprawdę kosmetykami do walki z cellulitem.

Na koniec jeszcze jedna ważna uwaga: z cellulitem i pseudocellulitem (czyli zwiotczeniem tkanek pod pośladkami) można walczyć przy pomocy zabiegów kosmetycznych i masaży, cellulitis wymaga za to leczenia sensu stricto.
Dwóm pierwszym zjawiskom można też w pewnym stopniu zapobiec, cellulitis natomiast, jak większość stanów zapalnych, może rozwinąć się de facto niezależnie od stosowania profilaktyki (pojawia się w wyniku zranień, ale też ukąszeń owadów – nad tym w pełni zapanować się nie da).

20Lip/16
cellulitis

Cellulitis i jego rodzaje, czyli z czym tak naprawdę walczysz

Chyba wszystkie wiemy czym jest cellulitis, ale może tylko wydaje nam się że wiemy, a w rzeczywistości poruszamy się po dość grząskim gruncie niewiedzy i domysłów, niewiele wiedząc o istocie tej dolegliwości czy też raczej defektu kosmetycznego? Dlatego warto przyjrzeć się mu z nieco innej strony.

Niezależnie od tego jak długo walczysz z cellulitem, czy dopiero zaczynasz, czy po prostu chcesz go zdiagnozować i na razie przygotować się do walki przeczytaj co o cellulicie mówią fachowcy i jakie zalecenia terapeutyczne są według nich najlepsze.

Cellulitis – definicja

Z medycznego punktu widzenia cellulit jest chorobą (sic!) o charakterze metabolicznym. Choroba dotyka tkankę podskórną. W związku z cellulitem mówi się też o patologii komórek tłuszczowych, patologii tkanki łącznej oraz mikrokrążenia skóry i tkanki podskórnej. Jak widać definicja brzmi nieciekawie. Z punktu widzenia przeciętnego człowieka, czyli np. kobiety dotkniętej cellulitem jest on natomiast zmianą w obrębie kończyn dolnych, brzucha i ew. ramion oraz biustu, zmianą polegającą na nieprawidłowym ukształtowaniu skóry widocznym gołym okiem w postaci charakterystycznej struktury z wgłębieniami i wypukłościami przypominającymi skórę pomarańczy.

Tak czy inaczej cellulit jest defektem lub chorobą metaboliczną i należy do niego podchodzić jak do każdego innego schorzenia tego typu pamiętając, że wszelkie programy naprawcze i wszystkie kuracje wymagają czasu i gruntownego przemodelowania stylu życia, sposobu odżywiania się i nawyków pielęgnacyjnych, a że sprawa jest dosyć poważna i bynajmniej nie jest bagatelizowana przez medycynę przekonują nazwy cellulitu, który jest zgodnie z fachową terminologią:

  • lipodystrofią typu kobiecego albo
  • obrzękowo-włókniejącym zwyrodnieniem tkanki podskórnej.

Brzmi nieciekawie, a wręcz strasznie prawda? I jest straszne, bo jeśli masz cellulit i nie zmienisz czegoś w swojej diecie i stylu życia cellulit będzie się pogłębiał, aż w końcu zmiany dietetyczne (i życiowe) plus kosmetyki czy masaż nie wystarczą, a obszary skóry dotknięte cellulitem zaczną najzwyczajniej w świecie boleć!

Mam cellulitis – martwić się już czy nie?

Walcz z nim od razu, bo kolejne fazy cellulitu są zdecydowanie coraz gorsze i coraz gorzej wyglądają.

Oto jak medycyna klasyfikuje postaci cellulitu:

Postać twarda – skóra jest jeszcze jędrna, a tkanki podskórne dość „zbite”. Generalnie ciało ma młodą i zwartą strukturę, bo i cellulit w tej postaci występuje głównie u osób młodych i to nawet takich, które są bardzo aktywne (ćwiczą, uprawiają sporty, są szczupłe). Cellulit jest zauważalny przy przesuwaniu tkanek, łatwiej przesunąć je w poziomie niż pionie. Jest to lekka postać tej dolegliwości, ale już na tym etapie należy z nią walczyć, bo nieleczony cellulit zmieni formę na bardziej zaawansowaną, a więc i brzydszą i trudniejszą do usunięcia.

Postać wiotka – pojawia się u kobiet po czterdziestym roku życia, lub wcześniej jeśli dojdzie do zwiotczenia tkanek (a dojść może jeśli odpowiednio wcześnie na cellulit nie zareagujemy). Cellulit ten jest bardzo widoczny, przy czym widać też bardzo wyraźnie przejścia pomiędzy tkanką tłuszczową a tkanką mięśniową (która jest wtedy najczęściej w formie zaniku). Widać też wyraźnie różnice w masie ciała w poszczególnych partiach ciała (tych objętych cellulitem i tych, które nie są nim dotknięte).

Postać obrzękowa – tu pojawiają się już obrzęki i bolesność. Jest to postać najcięższa i wymaga leczenia klinicznego (sic!), na szczęście pojawia się dość rzadko, być może dlatego, że mimo wszystko staramy się jakoś walczyć z cellulitem.
Czasami możemy też spotkać się również z nieco innymi określeniami. W odniesieniu do cellulitu używane są bowiem również pojęcia wskazujące na tzw. odczucia palpacyjne w trakcie dotykania powierzchni skóry objętych zmianami.

Mówi się wtedy o cellulicie płynnym, zbitym lub twardym. Określenia te wskazują na subiektywnie wyczuwalne dotykiem różnice w tkankach. Nie jest to jednak terminologia fachowa, służy raczej celom opisowym, terminów tych nie należy mylić z ww. postaciami.

Fazy rozwoju cellulitu

Większość kobiet diagnozuje cellulitis samodzielnie (to wspomniana już wyżej diagnostyka palpacyjna) i jest to diagnostyka jak najbardziej miarodajna, tym niemniej medycyna i kosmetologia w profesjonalnej diagnostyce posługują się też USG i badaniami termograficznymi.

Z uwagi na stopień zaawansowania cellulitis dzielony jest na cztery kategorie (fazy cellulitu). Są to:

  • faza 0, w której skóra ma gładką powierzchnię, ale po jej ujęciu w fałd pojawiają się na powierzchni bruzdy. Skóra taka charakteryzuje się też tzw. nadmierną przepuszczalnością naczyń włosowatych,
  • faza 1, w której po ujęciu skóry w fałd widać już nie bruzdy a dość głębokie zagłębienia, w stanie niepofałdowanym powierzchnia skóry jest gładka. W profesjonalnym badaniu na obszarze skóry widać przekrwienia i niedokrwienia. Można to również zaobserwować w trakcie masażu (rozcierania skóry) – efekt ten objawia się nierównym kolorytem,
  • faza 2 – jeśli stojąc napniesz mięśnie i zauważysz na powierzchni skóry zagłębienia masz cellulit w fazie drugiej. Dotykając (masując) skórę wyczujesz w niej grudki i guzki to tzw. efekt leoparda,
  • faza 3 – cellulit widać nawet wtedy gdy mięśnie nie są napięte. W tej fazie pomiędzy guzkami pojawia się tkanka włóknista, duże obszary skóry są źle ukrwione (niedokrwienie), mają też niższą niż reszta ciała temperaturę. Cellulit może być bolesny, bolesność pojawia się również w trakcie zginania kończyn w stawach.

Jak widać z punktu widzenia medycyny i kosmetologii cellulit został dosyć dokładnie przebadany i opisany. Sprawa jest więc dość poważna, a biorąc pod uwagę fakt, iż cellulit stał się prawdziwą plagą naszych czasów tym bardziej należy przystąpić do walki z nim. Przy czym, jak niejednokrotnie pewnie usłyszysz, kosmetyki antycellulitowe na pewno nie wystarczą, bo lipodystrofia zaczyna się od wewnątrz. Trzeba więc popracować nad wzmocnieniem wnętrza – dieta jest nieodzowna, a ćwiczenia są niezbędnym dodatkiem.