cellinea

Cellinea to środek wspomagający kurację antycellulitową. Jakie są jej właściwości? Czy warto je stosować?

Drogie Panie, nie wiem jak wy reagujecie na niektóre reklamy – ja się czasami autentycznie denerwuję, denerwuję się wtedy, gdy twórcy reklam usilnie chcą zrobić mnie na szaro wmawiając mi, przy pomocy samych frazesów bez pokrycia, że reklamowane produkty są odpowiedzią na całe zło, z którym walczę, że to produkty jedyne i niepowtarzalne, najlepsze i nic, ale to nic nie jest im w stanie dorównać, a co najważniejsze: nikt nie jest w stanie produktów tych sfałszować, bo ich skład jest skrzętnie strzeżony i nawet potencjalny klient nie ma szans poznać go przed zakupem!

Cellinea – Czy warto?

Ja rozumiem, że reklama rządzi się swoimi prawami i wiem, że czasem to i owo trzeba podkoloryzować, ale litości – nawet wtedy warto zachować odrobinę zdrowego rozsądku.

Co mnie tak wkurzyło? Cellinea. Jeśli zdarzyło wam się zajrzeć do tego bloga zauważyłyście pewnie, że o tabletkach na cellulit pisałam już kilkukrotnie. Mniej lub bardziej pozytywnie, ale zawsze z zachowaniem umiaru – o tych tabletkach tak nie napiszę, bo umiaru zachować się nie da.

Zanim jednak przejdę do rzeczy kilka słów wyjaśnienia: w blogu przedstawiam różne sposoby na pozbycie się cellulitu, trochę kosmetyków już przetestowałam, używałam też co najmniej kilku tabletek, cellulitu w zasadzie nie mam, ale doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że raz na jakiś czas muszę zrobić dla siebie coś ekstra by ten efekt podtrzymać. W związku z tym staram się być na bieżąco, co nawet sprawia mi pewną przyjemność – lubię wypróbowywać nowości. Tym razem szukałam nowych preparatów antycellulitowych i siłą rzeczy trafiłam na Cellineę. Oto moja przed zakupowa recenzja i jednocześnie wyjaśnienie dlaczego akurat tych tabletek nie kupię.

Tabletki na cellulit plus ćwiczenia i dieta

Niby wszystko ok. Takie wrażenie odnoszę po wejściu na stronę tego suplementu. Wiadomo, że bez diety, ćwiczeń, kosmetyków się nie obejdzie i o tym wie każda kobieta walcząca z cellulitem, ale jako osoba znająca się trochę na rzeczy (że amatorsko to przecież niczego nie zmienia) chcę poznać skład tych jakże zachwalanych tabletek. Szukam surfując po kolejnych stronach serwisu – robi się ciekawiej, bo w zapętleniu jakimś totalnym na podstronach nie potrafię znaleźć żadnych informacji o składzie, natomiast jestem bombardowana przekazami o tym, że Cellinea jest „naukowo potwierdzonym remedium na przyczyny cellulitu”. Brzmi nieźle prawda, tym bardziej, że producent zapewnia iż jego produkt nie jest kosmetykiem. Problem w tym, że nie wiem co to za producent, ale jeszcze do tego dojdę.

Szukam dalej, po dziesięciu minutach się poddaję i sprawdzam ile to cudo kosztuje – miesiąc kuracji to jedyne 139 złotych przy czym mam szanse dostać zwrot pieniędzy za każde zwrócone nierozpoczęte opakowanie. Rewelacja, tyle tylko, że za większość innych tabletek dostępnych w aptekach można zapłacić dużo dużo mniej, a plus jest taki, że w przypadku suplementów dostępnych w normalnej sprzedaży możemy zapoznać się ze składem. Cellinea składu nie ma tzn. ma, ale ściśle chroniony. I dobrze że tych tabletek nie kupiłam, dobrze że wcześniej kupił je ktoś inny i opublikował skład na forum Vitalii ( vide: forum), bo gdybym je kupiła…. przypuszczam, że bardzo bym się zdenerwowała.

Cellinea – skład z ulotki wg użytkowniczki

Jak wspomniałam na stronie poświęconej tym tabletkom składu nie znalazłam, ale na szczęście istnieje coś takiego jak fora internetowe, na szczęście ktoś już te tabletki zamówił. Okazuje się, że zawierają:

• CLA (80%)
• ekstrakt z zielonej herbaty z EGCG
• L-karnitynę
olej sojowy

I co Wy na to? Ja osobiście po prostu „osłabłam” tym bardziej, że na ulotce podobno napisano iż „preparat przeznaczony jest dla osób z nadwagą, aktywnych fizycznie jako środek ułatwiający odchudzanie”. Eksperci! Eksperci, którzy twierdzą, że te tabletki to remedium na przyczyny cellulitu, a główną przyczyną tego defektu NIE JEST NADWAGA tylko OSŁABIENIE TKANEK.

Uważam, że to bezczelne żerowanie na ludzkiej słabości nic więcej. Poszczególne składniki tego super suplementu można z powodzeniem kupić oddzielnie, za znacznie niższą cenę. Cellinea na cellulit nie wpłynie, bo nie upora się ze słabością tkanek z ich przepuszczalnością, z hormonami, de facto nie upora się z niczym co tak naprawdę jest przyczyną cellulitu. Lepsze od tego wynalazku będą nawet najtańsze specyfiki dostępne w każdej aptece, a z profesjonalnymi kosmetykami przeciwko cellulitowi Cellinea nie ma się co równać.

Drogie Panie – zdecydowanie odradzam. Polecam dobre kosmetyki i masaże, a jeśli faktycznie chcecie wzmocnić się od środka kupcie pierwsze z brzegu, najtańsze tabletki na cellulit dostępne w najbliższej aptece, dobre kosmetyki, masażer czy cokolwiek innego – tu macie kilka sensownych propozycji: środki na cellulit – w porównaniu z tabletkami, o których tu napisałam myślę, że wszystko inne (nie wymienione w rankingu) też będzie całkiem niezłym rozwiązaniem.

Dodam jeszcze, że nie byłabym tak kategoryczna w stwierdzeniach, gdyby producent czy też dystrybutor dał mi szansę na zapoznanie się ze składem tych tabletek i gdyby nie przesadzono ze sformułowaniami reklamowymi. Stwierdzenie, że Cellinea jest remedium na cellulit (tzn. jego przyczyny) to bardzo poważne nadużycie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here